Nostalgiczna tęsknota za atmosferą ciemni, za jej czerwonym światłem, zapachem chemikaliów… Takie wrażenia towarzyszą otwarciu pudełka Baryta Photographique, dzięki której można poczuć oryginalny zapach baryty oraz mieć wrażenie powrotu do fotograficznej ciemni!
Byłem naprawdę zdziwiony przyjemną w dotyku grubą gramaturą (310g/m²) papieru, zadziwiającą gamą szarości oraz – co najważniejsze – niezwykłą głębią czerni (D-max), której dotąd nie gwarantował żaden tradycyjny papier z halogenkami srebra. Ale wraz z pojawieniem się papieru Baryta Photographique nastąpił przełom: czarno-biała fotografia cyfrowa wyprzedziła tradycyjne techniki fotograficzne, nie jest już w niczym od nich gorsza.